wyszukiwanie zaawansowane

Konkurs na witraż

Zarząd Okręgu Wrocławskiego ZPAP ogłasza zadanie konkursowe na zaaranżowanie wnęki ślepego okna znajdującej się pomiędzy oknami na parterze ściany szczytowej kamieniczki przy ulicy Jatki 1, od strony ulicy Kiełbaśniczej we Wrocławiu.

Termin składania projektów: do 20 czerwca 2012.

Więcej: Komunikaty/konkurs na witraż

Zamorski Ryszard Waldemar (1940-2008)



 

Wystawa prac Ryszarda Zamorskiego: Barwność rzeźb

Agata Saraczyńska, 1 grudnia 2010

Samuraje, rycerze, anioły i papugi, czyli rzeźby krzykliwie barwne i demonstracyjnie ozdobne, zostały zgromadzone w atrium wrocławskiego Muzeum Narodowego na wystawie zmarłego dwa lata temu Ryszarda Waldemara Zamorskiego. Ryszard Zamorski / Muzeum Narodowe we Wrocławiu Oczekiwanie - rzeźba Ryszarda Zamorskiego sprzed Muzeum Narodowego znana jest chyba wszystkim wrocławianom Był uczniem Xawerego Dunikowskiego i Borysa Michałowskiego - wrocławską uczelnię plastyczną ukończył w roku 1966 - ale od początku chadzał swoimi drogami. Na przełomie lat 60. i 70., kiedy przez wrocławską sztukę przetaczała się fala konceptualizmu, Ryszard Zamorski szukał swojego stylu. Nie pociągała go abstrakcja, odrzucał teoretyzowanie bądź artystyczne chodzenie na skróty. W jego pracach zawsze obecna była postać człowieka, dla ukazania której zmagał się z materią wymagającą ciężkiej, fizycznej obróbki: drewnem lub kamieniem. Choć często to materiał, z którego tworzył, wielkie płaty drewna, bloki, kloce, był bohaterem prac, a postacie jedynie pretekstem do ich uformowania. Tak jak jego mistrz Dunikowski związany był z secesją, tak on dał się porwać pop-artowi, w jego wydaniu bliskiemu nowej figuracji - stylowi, którego surrealnej estetyce nadał swój własny, niepowtarzalny wyraz. W jego rzeźbach zawsze ekspresja pokonywała realizm, a deformacje nie tyle budziły niepokój, co miały charakter dekoracyjny, bo to właśnie ozdobność liczyła się dla niego przede wszystkim. Uzyskiwał ją, stosując kolor żywy, nasycony, często absurdalny, bo zupełnie niezwiązany z rzeczywistym wyglądem rzeczy. Inspiracją była dla niego kultura ludowa, doświadczenia starożytnych i Dalekiego Wschodu. Kolorystyka aluzyjnie odnosiła się do różnych emocji i stanów ludzkiej psychiki. Do swoich dzieł wprowadzał rodzaj komentarza opartego na ironii, humorze, którym przełamywał powagę i stateczność przedstawień. W tej stylizacji drewniane postacie zmieniały się w playboyów odzianych od stóp do głów w jeans, w którym stebnowania wykraczały poza granice ubrań, przeszywając np. także uśmiechnięte od ucha do ucha twarze czy też spuszczone bezradnie dłonie. Jego wizje zmieniały monolityczne drewniane trony w papugi, a spusty i magazynki rewolwerów upodabniały się do ludzkich palców. Kiedy próbował odwzorowywać naturę - jak choćby w "Pejzażu z dziewczyną" - miało to wymiar karykaturalny i naiwny. Zamorski w swej twórczości sięgał także po inne od klasycznych materiały, łączył kamień ze szkłem bądź wykorzystywał ceramikę - tworzywo, w którym wypowiada się jego żona Anna Malicka-Zamorska. To wspólnie z nią stworzył słynne "Oczekiwanie" - jedną z najbardziej charakterystycznych rzeźb wrocławskich; stojącą w parku przed Muzeum Narodowym kompozycję rzeźb-foteli, z których jeden wciąż pozostaje pusty, a na drugim siedzi kobieta. Do śmierci w 2008 roku wykonał blisko 600 rzeźb, ponad sto z nich zreprodukowano w katalogu wystawy i w niewielkim wyborze teraz pokazano. Na wystawę trafiły dzieła z kolekcji wrocławskiego Muzeum Narodowego, a także ze zbiorów rodzinnych, wiele pokazywanych jest po raz pierwszy.

** Ryszard W. Zamorski (1940-2009) - Rzeźba - wystawa w Muzeum Narodowym przy pl. Powstańców Warszawy 5, czynna do 31 stycznia 2011.

Źródło: Gazeta Wborcza, wroclaw.gazeta.pl