wyszukiwanie zaawansowane

Jolanta Markowicz – „Przekroje wyobraźni”

Wernisaż: 5 lipca 2019 (piątek), godz. 19:00
Miejsce: Muzeum Przyrodniczym, ul. Cieplicka 11a, Jelenia Góra

Wystawa

Tytuł wystawy „Przekroje Wyobraźni” nawiązuje  do surrealistycznych korzeni drippingu. Swobodna gra wyobraźni miesza się tu ze swobodnie płynącą po płaszczyźnie farbą. Autorka buduje nastrój przez kolor i ekspresyjny, całkowicie pozbawiony figuratywności kształt, ale w sposób kontrolowany i przy zastosowaniu niekonwencjonalnych narzędzi malarskich.

Patrząc na te barwne plamy pierwsze skojarzenie nasuwa się z ekspresjonizmem abstrakcyjnym i obrazami Jacsona Pollocka i Willema de Kooninga, którzy łączyli w sobie głębię emocjonalną i pragnienie samowyrażania się  z antyfiguratywną estetyką europejskich szkół abstrakcyjnych, takich jak futuryzm czy kubizm.  Z tego nurtu wywodzi się zresztą action painting (action-art) (malarstwo akcji, gestu) oparty na przypadkowości i spontanicznym działaniu. Jego następstwem był  z Dripping, w terminologii sztuk pięknych technika artystyczna, forma sztuki abstrakcyjnej, polegający na swobodnym wylewaniu farby na płótno. I w pewnym sensie te podobieństwo znajduje tu potwierdzenie, bowiem autorka także stosuje półautomatyczne techniki malarskie, które polegają na wylewaniu farby na płótno i przechylaniu go, co pozwala uzyskać nieoczekiwane formy tworzone przez spontaniczne chlapanie, rozlewanie, tworzenie fantastycznych zacieków reliefowych. 

Te dywagacje na temat początków droppingu trzeba jednak jeszcze głębiej osadzić w historii, bowiem przed Pollockiem, od 1942 roku, stosował tę technikę malarską już Max Ernst (obraz Mucha nieeuklidesowa z tegoż roku). Gwoli ścisłości technika drippingu wywodzi się nie tyle z abstrakcjonizmu przedwojennego (w którym dominowała abstrakcja geometryczna), ale z automatycznych technik surrealizmu. Wczesne eksperymenty artystyczne tego typu prowadzili także Francis Picabia i André Masson. Pollock stosował dripping na szerszą skalę od 1949 roku, zainspirowany twórczością Janet Sobel, w ślad za nim poszło wielu innych malarzy abstrakcjonistów, tak w Ameryce, jak i w Europie (informel). Należeli do nich Norman Bluhm, Joan Mitchell, Lynda Benglis, Rodney Graham, Ronald Davis, Larry Poons, John Hoyland, Ronnie Landfield, Dan Christensen, Roxy Paine, Pat Steir, Andre Thomkins, Zane Lewis i Zevs. W malarstwie samego Pollocka stał się dominującą techniką, dzięki której tworzył pełne energii płótna abstrakcyjne dużych rozmiarów, posługując się jednak także kijami, preparowanymi pędzlami itp. narzędziami malarskimi.


To jednak na tyle podobieństw do amerykańskiego nurtu w sztuce doprowadzonego do perfekcji przez Jacsona Polloka. Techniki, które stosuje Jolanta Markowicz, czynią ją nie tyle biernym naśladowcą, ale raczej kreatorem nowego nurtu. Do spontanicznego działania Pollocka włącza się tutaj świadomy zamysł autorki, aby poprzez dobór kolorów i technik wylewania, skierować skojarzenia widzów w preferowany przez siebie kierunku.

Prace Jolanty Markowicz można było obejrzeć podczas wielu wystaw indywidualnych i zbiorowych, w których brała udział, między innymi we wrześniu 2016 podczas wystawy indywidualnej  „LETNIE POPOŁUDNIE” , w kwietniu2017 podczas  wystawy zbiorowej członków ZPAP w Galerii na piętrze, w Łodzi, we wrześniu 2017 podczas wystawy zbiorowej dyplomy 2017 w Galerii  w Ostrowie Wielkopolskim, w grudniu 2017  wystawy zbiorowej Sztuka młodych  w Galerii 33. W maju 2018 odbyła się wystawa indywidualna w Saloniku  Trzech Muz, we Wrocławiu oraz monumentalne spotkanie blisko 200 wrocławskich twórców, członków ZPAP, podczas wystawy zbiorowej My po ESK, która odbyła się w maju 2018 roku w BWA i Muzeum Architektury we Wrocławiu. Prof. Zbigniew Makarewicz  w swojej mowie przedwstępnej zaliczył prace Jolanty Markowicz do nowej interpretacji malarstwa pejzażowego. W tym samym roku praca Jolanty Markowicz pt Macierzyństwo została zaprezentowana na bardzo prestiżowej imprezie artystycznej tj 45 Salonie Zimowym w Radomiu, a tydzień później kolejną pracę, wyłonioną w drodze konkursu mogliśmy obejrzeć na VIII Triennale Martwej Natury w Sieradzu. W 2019 odbyła się kolejna indywidualna wystawa prac tej autorki w Centrum Kultury Zamek i Muzeum Regionalnym w Środzie Śląskiej, a w maju tego roku wystawa Spojrzenia stała się częścią ogromnej gali, związanej z otwarciem nowego ośrodka kultury i Galerii Po Schodach w Zawoni.

Z jej życiorysu już widać, że jest to dusza niespokojna, poszukująca . Zaczynała jako absolwentka Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego i  dziennikarka. Przez 20 lat pracowała w takich gazetach jak Wieczór Wrocławia, Gazeta Wyborcza, Panorama Dolnośląska oraz w wielu innych gazetach i czasopismach o zasięgu ogólnokrajowym. Specjalizowała się w reportażu interwencyjnym i śledczym. Sekretarz reakcji „Nowej Gazety Trzebnickiej, a później redaktor naczelny lokalnego tygodnika „Nasze sprawy”. W 2003 przeniosła się na wieś, gdzie zaczęła wykorzystywać swoje dziennikarskie doświadczenia w malarstwie. Przez kilka lat studiowała rysunek i malarstwo we Wrocławskiej Szkole Rysunku, pod kierunkiem Karoliny i Michała Koseckich. W 2017 roku ukończyła studia na wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych, w pracowni prof. Leszka Mickosia.

Posługuje się biegle różnymi technikami, a w swojej karierze rozpoczęła od malarstwa figuratywnego, często zaangażowanego społecznie i akcentującego dystans do zewnętrznego świata. Później przyszedł czas eksperymentowania z materią i stylami, coraz częściej w jej pracach pojawia się metafora i gra wyobraźni.  Zmieniają się narzędzia, na przykład powstaje szereg obrazów namalowanych mydelniczką, a  także struktura. W późniejszym czasie całkowicie odeszła od malarstwa figuratywnego w kierunku abstrakcjonizmu ekspresjonistycznego, droppingu oraz Resin artu i poszukiwania w jego obrębie własnego stylu. Autorka konsekwentnie krzewi też kulturę plastyczną organizując kursy i warsztaty malarskie  oraz budując grupę ludzi malujących podobnymi technikami.„Sztuka jest dla mnie środkiem pobudzającym wyobraźnię, ucieczką od świata rzeczywistego, egzotyczną podróżą Alicji w krainie czarów, gdzie wszystko jest możliwe, a przestrzeń buduje kolor, a nie kształt.”– mówi Jolanta Markowicz.

Wystawa

Wystawa

Wystawa

Więcej o artystce: Jolanta Markowicz
Zdjęcia: materiały autorki